czwartek, 9 stycznia 2020

Matematyczny Duet "Świadoma niepełnosprawność" #26

W poprzednim wpisie wspominałam, że lekcji matematyki moją klasę uczyła Pani dyrektor. Początkowo zastanawiała się jak może mi pomóc żebym mogła przyswoić jak najwięcej wiedzy podczas zajęć, które były bardzo ważne, ponieważ zdawaliśmy obowiązkową maturę.Po naradzie obie znalazłyśmy odpowiednie rozwiązanie. 
Na każdej lekcji obok mnie w ławce zasiadała kolejno jedna osoba z listy obecności i pomagała mi w przepisywaniu treści z tablicy i  czytaniu poleceń do zadań z podręcznika. 
Dzięki temu jedna osoba nie była obciążona niesieniem mi pomocy, ponieważ ta rola została rozłożona na ponad 30 osób. Było to bardzo dobre rozwiązanie, które sprawdzało się na co dzień, a ja miałam możliwość siedzenia w jednej ławce z każdym uczniem w klasie. 
Z mojego punktu widzenia uczniowie, którzy mi pomagali mogli mieć poczucie, że są wykorzystywani i myślę, że poniekąd to prawda. Z uwagi  na to, że uczęszczałam do szkoły masowej bez oddziałów integracyjnych nie miałam wsparcia w postaci nauczyciela wspomagającego. Był to mój świadomy wybór, więc musiałam ponosić tego konsekwencje przez okres liceum. Mimo trudności nie poddałam się i nie chciałam zmienić szkoły. Dzięki temu nie miałam problemu z odnalezieniem się na studiach. To doświadczenie nauczyło mnie wytrwałości i dążenia do wyznaczonego celu.