czwartek, 19 grudnia 2019

Wybór szkoły średniej "Świadoma niepełnosprawność" #25

Po zakończeniu gimnazjum nadszedł moment wyboru szkoły średniej. Nie był on trudny, ponieważ miałam możliwość udziału w organizowanych dla młodzieży Targach Szkół, podczas których zebrałam potrzebne informacje.
Zdecydowałam, że będę uczęszczać do szkoły bez oddziałów integracyjnych. Dlaczego taki wybór? Miałam wrażenie, że w szkołach z oddziałami integracyjnymi w moim mieście jest zaniżony poziom nauczania. Chciałam wybrać szkołę odpowiednią dla siebie i swoich zainteresowań. Niepełnosprawność akurat w tym przypadku spadła na dalszy plan. Myślę, że z perspektywy czasu nie żałuję tego wyboru. Mam porównanie: po szkole podstawowej i gimnazjum integracyjnym trafiłam do szkoły masowej. To doświadczenie było mi potrzebne w życiu.
Po rozmowie mojej mamy z dyrekcją wybranego przeze mnie liceum okazało się, że placówka jest otwarta na przyjęcie ucznia z niepełnosprawnością wzroku, ponieważ spotkano się już z takim przypadkiem w przeszłości. Uczeń ukończył szkołę bez większych problemów.
Pani dyrektor zapewniła mamę i mnie, że dokona wszelkich starań, aby moja nauka w tej placówce odbywała się bez większych przeszkód.
Sama zdecydowała, że będzie uczyć moją klasę właśnie ze względu na mnie. Warto podkreślić, że z racji pełnionej funkcji dyrektora nie miała zbyt wielu wolnych godzin dydaktycznych. Najczęściej uczyła klasy o rozszerzonym profilu matematycznym.
Finalnie spośród kilku profili klas wybrałam klasę społeczno-prawną. Oznaczało to liczne godziny historii, filozofii i wiedzy o społeczeństwie z jednym nauczycielem.
Podczas edukacji w liceum bardzo ważną rolę odgrywali nauczyciele, którzy starali się dostosować metody nauczania do mojej dysfunkcji wzroku. W trakcie sprawdzianów przysługiwał mi prawnie wydłużony czas o 50% oraz powiększony druk.
O szczegółach nauki konkretnych przedmiotów opowiem w kolejnych wpisach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz