czwartek, 14 lutego 2019
Walentynkowa wpadka "Świadoma niepełnosprawność" #16
Gdy byłam już uczennicą klasy drugiej szkoły podstawowej w dniu Świętego Walentego postanowiłam zrobić rodzicom niespodziankę w postaci Walentynki, na której napisałam: "Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Świętego Walętego". Przed odprowadzeniem mnie do szkoły mama nie zdążyła jeszcze przeczytać kartki. W klasie Pani postanowiła w tym dniu, jak co dzień przeprowadzić dyktando. Dla osób niewtajemniczonych, dyktando, to dyktowany przez nauczyciela tekst zawierający trudne pod kątem ortografii wyrazy. Tekst uczniowie przepisują ze słuchu na kartkę. Następnie jest on oceniany przez nauczyciela. W tym szczególnym dniu Pani podyktowała nam tekst dotyczący Walentynek. Cała klasa otrzymała najwyższą ocenę oprócz mnie... Jako dziecko z dysfunkcją narządu wzroku, które nie widzi haseł reklamowych, czy informacji umieszczonych w kolorowej prasie, nie zetknęłam się wówczas z pisownią słowa "Walentynki". Idąc za słuchem byłam przekonana, że wyraz ten pisze się przez "ę". Nigdy nie przyszło mi na myśl, żeby zapytać o jego pisownię kogoś dorosłego. Tym sposobem podczas dyktanda popełniłam błąd jako jedyne dziecko w klasie. Pamiętam, że było mi wtedy bardzo przykro. Pomyślałam , że jeśli moja mama zobaczyłaby wcześniej napisaną przeze mnie kartkę, pewnie zwróciłaby mi uwagę na ten błąd. Teraz wiem, że takie wpadki nie są powodem do wstydu, ale sytuacją, która nas wzmacnia i uczy tego, że z każdej porażki można się podnieść. Myślę, że do końca życia zapamiętam, jaka jest prawidłowa pisownia słowa "Walentynki".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz