czwartek, 31 stycznia 2019

Nauka XXL "Świadoma niepełnosprawność" #14

Przygotowując ten wpis postanowiłam przybliżyć Wam materiały dydaktyczne, z których niegdyś korzystałam w szkole. Zacznijmy od zeszytów. Nie były to powszechne skoroszyty, z których korzystali moi koledzy, a specjalnie przystosowane do potrzeb osób słabowidzących notatniki. Zakupić je można było jedynie w oddziale Polskiego Związku Niewidomych
(PZN). Charakteryzowały się powiększonymi i pogrubionymi liniami bądź kratką. W zeszytach pisałam najczęściej mazakiem w kolorze czarnym. Do nauki muzyki służył specjalny zeszyt w pięciolinie. Do dyspozycji miałam również szkło powiększające. Jeśli chodzi o podręczniki oraz zeszyty ćwiczeń, mama specjalnie je powiększała w punkcie ksero do rozmiarów A3. Jak można się domyślić byłam otoczona stosem skserowanych książek z różnych przedmiotów. Aby wprowadzić porządek mama zakupiła mi teczki A3, które mieściły moje maxi podręczniki. Były opatrzone naklejkami z oznaczeniem właściciela oraz przedmiotu. Teczki przechowywane były na co dzień w klasie.
Z uwagi na rodzaj placówki, do której uczęszczałam, czyli szkoły integracyjnej, podczas zajęć lekcyjnych towarzyszył mi zazwyczaj nauczyciel wspomagający. Jego rolą było wspieranie uczniów z niepełnosprawnościami. Najczęściej prosiłam o przeczytanie jakiegoś tekstu z tablicy, czy polecenia do zadania w książce. W razie potrzeby nauczyciel wyjaśniał ponownie materiał omówiony podczas lekcji. Warto zaznaczyć, że nauczyciele wspomagający mieli ukończone studia nie tylko z pedagogiki specjalnej, ale także z przedmiotów, podczas których nieśli pomoc uczniom z niepełnosprawnościami.
Moja mama była w stałym kontakcie z nauczycielami i gdy tylko zdarzały się jakieś kłopoty od razu Panie informowały mamę. Panie uprzedzały mnie, gdy kończyły się skserowane fragmenty podręczników. Mama ponownie udawała się do ulubionego punktu ksero i uzupełniała brakujące części. Następnie zanosiłam je do szkoły a Panie pomagały mi je odłożyć do odpowiednich teczek XXL.
W związku z moją wadą wzroku większość materiałów dydaktycznych musiała być dostosowana wielkością do moich potrzeb, stąd uznałam, że moja nauka miała rozmiar XXL. Jednak dzięki temu mogłam uczyć się tak, jak moi koledzy i koleżanki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz